Rewolucja w korzystaniu z biżuterii, czyli jak Vogue Polska widzi BIZUMANIĘ!

”Wynajmujemy mieszkania, wypożyczamy samochody, czasami też smoking albo suknię na ważną uroczystość, więc dlaczego nie kolczyki lub bransoletkę?” - zastanawia się Vogue Polska.

Luksusowe rzeczy nie muszą być wyznacznikiem statusu. Mogą być symbolem wolności, bo korzystanie z nich, a nie posiadanie, to wolność wyboru. W tym przypadku wyboru #sharingeconomy i wypożyczania, czyli nurtu, rosnącego w siłę w Europie, w tej chwili i #wypozyczajniekupuj w Polsce.

Artykuł na Vogue.pl skłonił nas do małej refleksji...

Czy internetowa wypożyczalnia biżuterii to naprawdę takie zjawisko? Czy wypożyczanie biżuterii to nowa moda?

Kiedyś, by nosić biżuterię trzeba było zaoszczędzić na jej kupno, otrzymać ją w prezencie lub w rodzinnym spadku.

W miarę upływu i rozwoju, na początku XXI w. coraz więcej kobiet stać było na zakup biżuterii - takiej jakiej pragnęły, choć i tutaj często cena biżuterii przesuwała wybór z kierunku “wymarzonej” na rzecz “tej, która mi się podoba i mnie na nią stać”.

Teraz nowe pokolenia nie czekają, nie chcą czekać. Żyją tu i teraz. Szukają szybko nowych rozwiązań ‘starych problemów’. Żyjemy dużo szybciej niż kiedyś. Planowanie na dłuższą metę się nie opłaca,  w międzyczasie tyle może się zmienić. Popatrzmy na rok 2020...

Tak więc obecne pokolenie nie chce czekać, aż będzie mogło posiadać.  Korzysta z dóbr, w tym luksusowych chwilowo. Bynajmniej nie dlatego, że ich nie stać, bardziej dlatego, że chcą poczuć jak to jest mieć wolność wyboru. Czują to i idą za tym. Daje to nie tylko spektrum doświadczeń i emocji, ale też prostą wiedzę “co najbardziej lubię” lub “co mi odpowiada”.

Wypożyczanie samo w sobie daje tą swobodę, różnorodność emocji i doświadczeń.

Wypożyczanie może być swoistą podróżą, którą fundujemy sobie sprawdzając “gdzie”, “z czym”, “kiedy”, “w czym” czujemy się idealnie. A jak już znajdziemy “to”, to zawsze można do tego wrócić, bo wypożyczanie jest cyklem, który można powtarzać, iść z nurtem sharing economy, być bardziej eco friendly

Czy to już rewolucja w korzystaniu z biżuterii, czy raczej ‘wynajem emocji”? Jedno jest pewne: ten trend, to zjawisko, które u nas zaprasza ludzi do korzystania z dóbr, nie tylko luksusowych, w Stanach Zjednoczonych czy Indiach już dawno na dobre rozgościło się “na salonach”.

Skoro korzystamy z abonamentu na słuchanie muzyki i oglądanie filmów, wynajmujemy mieszkania, samochody i kreacje, to biżuteria na godziny czy dni niech też już nikogo nie dziwi. To ta sama zasada - płacisz za korzystanie, korzystasz z wartości, na miarę swoich potrzeb i możliwości.

“To było ciekawe doświadczenie, więc chcę spróbować jeszcze raz. Wchodzę na stronę i sprawdzam modele z sekcji „nowości”. Tym razem znajduję kolczyki z małymi diamentami. Chciałabym nacieszyć się nimi dłużej, potraktować jako swoją biżuterię na co dzień i wypożyczyć na tydzień”,

a Sezam raz otwarty kusi ponownie-pisze Vogue Polska...

“Szybko okazuje się, że zamiast jednorazowych wypożyczeń korzystniej jest zdecydować się na abonament (...). Abonamenty dają możliwość wypożyczania i wymieniania kilku produktów nawet kilka razy w miesiącu. To jak Netflix z biżuterią, tylko zamiast ulubionego serialu mam do wyboru tysiące modeli w szkatułce online.”

Nic dodać, nić ująć!

Pełną wersję artykułu znajdziesz tutaj, a Twoją szkatułkę on-line na bizumania.pl.

Zamawiaj! Noś! Wymieniaj!